Wiktor Przyjemski napisał jedną z najpiękniejszych kart w swojej młodzieżowej karierze. Podczas finału Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski (MIMP) w Bydgoszczy zdobył 15 punktów, wygrywając wszystkie swoje biegi i sięgając po tytuł Mistrza Polski Młodzieżowców!
Perfekcyjna faza zasadnicza – komplet „trójek”
Wiktor od pierwszego startu pokazał, że tego dnia będzie dominował. Już w 4. biegu wygrał pewnie z rywalami, zostawiając za sobą Mikołaja Duchińskiego, Bartosza Jaworskiego i Kacpra Manię. To był sygnał, że jego prędkość i czytanie toru są na najwyższym poziomie.
W kolejnych seriach nie było słabego punktu w jego jeździe:
- W 7. wyścigu znowu był najlepszy – nie dał szans kolejnej grupie rywali i poprowadził Motor Lublin do kolejnych zwycięstw.
- W 10. biegu, choć rywale naciskali, Przyjemski ponownie wykorzystał start i dyscyplinowanie kontrolował ściganie, dojeżdżając do mety jako pierwszy.
- Tak samo było w 16. i 17. wyścigu – pewne zwycięstwa dały mu komplet punktów i gwarancję, że w klasyfikacji końcowej nikt nie będzie w stanie odebrać mu mistrzowskiego tytułu.
Po pięciu seriach biegów Wiktor miał na koncie 15 punktów – komplet możliwych do zdobycia wyników, co w tej stawce młodzieżowców mówi samo za siebie.
Walka o złoto – kto zatrzyma Przyjemskiego?
W zawodach startowało wielu młodych i utalentowanych żużlowców, ale to właśnie Wiktor był tego dnia tym, którego trzeba było zatrzymać. Srebrny medal przypadł Maksymilianowi Pawełczakowi, który zdobył 13 punktów, a brąz Bartoszowi Bańborowi z 12 „oczami” i bonusem po biegu dodatkowym.
To był turniej pełen emocji, ale Wiktor nie dał się wytrącić z rytmu – startował równo, konsekwentnie i pewnie, co sprawiło, że od pierwszego do ostatniego biegu budował swoją przewagę.
Optymizm i wiara w kolejne starty
Tytuł Mistrza Polski Młodzieżowców to nie tylko piękny wynik, ale realny sygnał, że Wiktor Przyjemski rośnie w siłę. Dominując w tak prestiżowym finale, pokazał dojrzałość sportową, speed i mentalną odporność – cechy, które procentują w dalszej karierze.
To też jasny komunikat dla reszty stawki: Wiktor nie tylko zdobywa punkty – on jeździ po zwycięstwa. Z tak skoncentrowaną formą i determinacją jego kolejne starty w sezonie zapowiadają się jeszcze bardziej ekscytująco.
Trzymamy kciuki za następne mecze i kolejne szlify tego młodego mistrza – dziś złoto, jutro kolejne wyzwania!






























